Troszkę zamarudziłam. Teraz ruszam z kopyta z czymś nowym i mam nadzieję o lepszej jakości. Co do poprzedniego opowiadania, gdy zaczęłam je pisać zaczęły dziać się w moim życiu okropne rzeczy, przez co nie miałam czasu na pisanie, a to wiązało się z utratą weny. Teraz już jest dobrze, mam w głowie pewien pomysł, który już w 20% jest przelany do Worda :P
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz