HEJ! :)
Półtora tygodnia nie miałam internetu i odkryłam, że nawet nie siedząc non stop z laptopem na kolanach można się od niego uzależnić.Co chwile łapałam się na tym, że byle jaka pierdoła mi przyszła na myśl, a już chciałam lecieć i sprawdzić to w necie. Tak samo było z przepisami, sennikiem, no i oczywiście blogiem ;))) Ale już jestem, a nowy post będzie niedługo (może jutro nawet, jeśli się wyrobie,kto wie? ;)).
I ahh Halloween! Zakochałam się w tej tradycji od razu, gdy pierwszy raz zobaczyłam te wszystkie dekoracje w sklepach, przebrania itp. W UK podchodzą do tego baaardzo serio, o czym dowiedziałam się podczas pierwszego Halloween jakie tu przeżyłam. Nie przygotowałam się, cukierków brak, nie otwierałam drzwi i w rezultacie na następnego dnia myłam drzwi wejściowe bo w ramach "TRICK" przebierańcy obrzucili je jajkami. Człowiek uczy się na błędach, także w tym roku czekaliśmy z synkiem uzbrojeni w cukierki i lizaki ;) Patrząc ile frajdy mają te dzieciaki, aż sama chciałam wskoczyć w strój i latać po domach (wcale nie chodzi o cukierki!!! :P).
Jak już pisałam, odezwe się niedługo z nową częścią. I tu moje pytanie. Co wolicie? Mam skończyć najpierw "Gdy słowa zawodzą..." czy dawać na zmianę to i "Zołzę"? Piszcie :)
Hej. Czekam na zakończenie "Gdy słowa zawodzą..." Cudowne. pozdrawiam Milena
OdpowiedzUsuńJa także czekam na zakończenie "Gdy słowa zawodzą..." :)
OdpowiedzUsuń